Wyjaśnienie
Może powinienem coś wyjaśnić. Parę tygodni temu napisałem, że zaczynam pisać książkę, a że jestem bardzo roztrzepanym nastolatkiem, myśl tą rzuciełm po paru dniach. Prościej - nie piszę żadnej książki, ba, nawet nie staram się do niej zabierać, ponieważ wiem, że prędzej ukończę tego zasranego elektronika (do którego mam nieszczęście uczęszczać), niż właśnie tą książkę. Dobra, na razie tyle, napiszę coś wieczorem... być może. Szkoła zbliża się wielkimi krokami. Za tydzień o tej porze będę po lekcjach L... ouh, jak to boli. W związku z tym (ze szkołą, nie z bólem J) za dni parę przystąpię do napisania takiego jakby podsumowania tegorocznych wakacji. Może zrobię to nawet dzisiaj, może zrobię to za parę dni - nie wiem. Ale wiem, że to zrobię, bo całkiem sporo - jak na moje, dosyć nudnawe, pozbawione przygód życie - się wydarzyło. W sumie wszystko zaczęło się od końca lipca, kiedy to pogoda dała sobie spokój z niekończącymi się deszczami, ale jak powiedziałem - opisem tego zajmę się później. Teraz postanowiłem napisać o niczym. Tak jest - o niczym. Nudzi mi się, nie mam co robić, ale mam na to radę. Od prawie roku podczas nudności robię to co zrobić zaraz zamierzam - czytam. Tak więc robię to teraz... na razie
Nastolatek o sobie .